Tytuł: "It's a kind of funny story"
Gatunek: Dramat, Komedia
Długość: 102 min
Reżyseria: Ryan Fleck, Anna Boden
Moja ocena: 7.5/10
Zarys filmu.
Akcja filmu trwa niecały tydzień i rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym. Głównym bohaterem jest myślący o samobójstwie szesnastoletni Craig, który sam zgłasza się do szpitala w celu podjęcia leczenia.
Moja opinia.
Czy film jest naciągany i przewidywalny? Tak. Czy warto go obejrzeć? Zdecydowanie TAK.
Czytając tylko zarys filmu wydaje się być to trudna historia młodego chłopaka, a sam film wydaje się być "ciężki". A jest wręcz przeciwnie. Nie jest to smutna historia. Craig nie przeżył żadnej tragedii, nie ma za sobą też traumatycznych przeżyć.
Chłopak nie radzi sobie z codziennym życiem, a dokładniej z presją otaczającego go świata, z presją, która dotyczy wielu z nas - by dobrze się uczyć, by w przyszłości dobrze zarabiać, by się czymś wyróżniać, by być akceptowanym. Każdy człowiek, tak jak Craig poszukuje w sobie tego, co jest ważne, a co ważniejsze w jego życiu, co go uszczęśliwia.
Film podnosi na duchu, napawaja radością i optymizmem.
Ponadto narracja w głowie głównego bohatera jest świetnie wykonana, oprócz monologów przedstawione zostały również obrazowo jego myśli. Ta narracja była jedną z lepszych, jakie widziałam.
Po obejrzeniu filmu, aż chce się uśmiechnąć do ekranu :).
Zdecydowanie polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz